Metalmania 2006

Dodane 06 marca 2006 o 19:32:10 w kategorii ' Ogólne ',

Już dzisiaj doszedłem do siebie to mogę coś tam napisać ;)

Oczywiście było super, tyle godzin muzy, tyle ciekawych zespołów, uwielbiam takie koncerty :)
Cała impreza rozpoczeła się o 9.30 i trwała do 2.30 w nocy, także zabawa była na całego, pod koniec już wysiadalismy, tym nie mniej warto było przyjechać i to przeżyć.
Udało się też zdobyć sporo autografów, plakat Metalmanii z podpisami Huntera Anathemy Soilworka Theriona i Acid Drinkers już wisi w pokoju, świetna pamiątka, ale wystać swoje w kolejce trza było ;).
Większośc zespołów spisała się fantastycznie, szczególnie Vesania, Hunter i kwasożłopy dali czadu, ale także Anathema i Therion ładnie zagrali, Nevermore jakoś niespecjalnie mnie zachwyciło.
Z małej sceny pamietam tylko jakiś jeden nawet fajny zespół (ale nie wiem jaka nazwa, w każdym razie ten pierwszy ftóry występował ;P), zapadł też w pamięć trashmetalowy THE NO MADS, w prasie zbierają pozytywne opinie, zwłaszcza Sylwia, jedyna w Polsce trashmetalowa wokalistka, ale jak dla mnie, to oni byli poprostu groteskowi i śmieszni, mroczność stanowczo do poprawy, wokalistka też, głosu jej odmówić nie można, ale nad image powinna popracować, póki co bardziej przypomina rozwydrzoną harpię wiedzmę niż ciekawą osobowość sceniczną. :P

Na koniec dziekuję Gośce Lobowi Dacarowi i Zielowi za dotrzymanie mi towrzystwa przez ten cały dzień i dobrą zabawę. :)



Starszy o kolejny rok ;P

Dodane 12 lutego 2006 o 18:06:20 w kategorii ' Ogólne ',

Well, wczoraj się postarzałem o kolejny rok, już 24-ty z rzędu (pisze dopiero dziś bo wczoraj sieć u rodziny nie działała), w sumie niby nic nadzwyczajnego, gdyby nie to że tego samego dnia obchodzony jest Światowy Dzień Chorego ;P I tak się zastanawiam, czy to tylko zbieg okoliczności czy jednak nie ;P



I po walce

Dodane 09 lutego 2006 o 20:10:39 w kategorii ' Ogólne ',

Nio, w końcu mam wszystkie wyniki egzów i zaliczeń, jedna 4,5 a reszta piątki. Pozbyłem się też już indeksu i karty egzaminacyjnej.

I w końcu mogę trochę odpocząć, jutro wybywam na 3 dni. Ostatnio tylko była nauka i praca, więc dobrze mi to zrobi ;).



Telekamery 2005

Dodane 23 stycznia 2006 o 21:15:05 w kategorii ' Ogólne ',

Reety, obejrzałem ten próżniaczy i żenujący program by sprawdzić jak tam gust naszego społeczeństwa, i cóż, muszę powiedzieć że jest źle ;p
Szczególnie zdołowała mnie nagroda dla Ewy Drzyzgi oraz dla Dody Elektrody, a także serialu M jak miłość.
Pani Drzyzga już od paru lat podaje lekkostrawną tanio-sensacyjną papkę widzom na TVNie, ja osobiście uważam że program Rozmowy w toku żeruje na najniższych instynktach, a problemy w nim poruszane potraktowane są jak w brukowcu, czyli pobieżnie, w sposób naciągany i tendencyjny.
Doda Elektroda, ładna i przebojowa, ponoć bardzo inteligentna, ale również rozrywka przez nią lansowana skierowana jest dla tak zwanej Polski B, płytkość, banał i wogle dno.
M jak miłość, mimo iż w gruncie rzeczy żaden z nominowanych seriali nie prezentuje sobą nic dobrego, to jednak ta tania miłostka jest IMHO najdenniejsza z nich wszystkich, pewno też będzie leciała jeszcze z 5 lat i skończy tak samo marnie jak Klan. ;P
Cóż, Warszawka się pobawiła, nagrody rozdane, byle do następnego roku ;P
Sprawę ogólnie można podsumować tak, iż cytelnicy Teletygodnia którzy brali udział w tej zabawie sami sobie wystawili marne świadectwo (jedyne osoby które faktycznie coś sobą reprezentowaly i wygrły telekamerę to był tomasz Lis i Kamil Durczok, tyle dobrze ;)), ale czemu tu się dziwić, to jest ta sama grupa dla której robi się te wszystkie Audiotele i inne durne konkursy, nie wymagające ani krzty myślenia, a tylko oglądania tej sączącej się z ekranu papki.

A jaki z tego wszystkiego morał? Pracy dla psychologów w takim społeczeństwie nie zabraknie ;D ;P



Koniec semestru...

Dodane 20 stycznia 2006 o 20:20:24 w kategorii ' Ogólne ',

Właśnie jestem na półmetku rozliczania przedostatniego semestru w mojej karierze studenckiej, łee ale ten czas zleciał, a pamięta jesio człek swój pierwszy dzień na tej dziwacznej uczelni, pierwszą sesję też pamiętam, i ten entuzjazm i ambicje, ftóre notabene szybko stopniały ;p, także. Czas szybko leci, zbyt szybko.

A tymczasem średnia póki co wynosi 5.0 ale pewno spadnie po sesji, czekają mnie trzy egzy, z czego dwa mocno porąbane, więc pewno na więcej niż 4 lub 4.5 nie ma co liczyć ;) Ale to zobaczymy, bój potrwa 2 tygodnie ;p. I będzie to ostatni bój, gdyż w nastepnym semestrze nie mam żadnych egzów już.

Oczywiście na taryfe ulgową w Instytucie nie mam co liczyć, ale może to i dobrze, przynajmniej się zmobilizuję do roboty. WoGle cieszę się że tam trafiłem, jak się dobrze postaram to jest szansa na pozostanie tam na dłużej ;)

Mój pacjent do magisterki, o ftórym juz wspominałem, jest już po diagnozie, i zapowiada się całkiem ciekawa praca z tego, jesio trza będzie uzupełnić wywiad o dane od neurologa, klisze CT/ rezonans, i poczekać na ustawienie leków (niestety póki co dostaje najgrsze z możliwych, ale cóż taka jest polityka lekowa w szpitalach, nafaszerować najtańszym świnstwem i pa)i może wtedy dodatkowe wyniki się da zebrać, a nawet jak nie to też będzie OK. więc w sumie jest dobrze, tylko niestety dużo do zrobienia, ale dam radę.

To tyle na dziś ;p



Uff :)

Dodane 06 stycznia 2006 o 14:46:36 w kategorii ' Ogólne ',

Zagrożenie krachem mojej pracy magisterskiej zostało ograniczone na szczęście do typowego poziomu.
Z pecjentem wszystko ok (CT nie wykazało nowych miejsc niedokrwienia bądź krwawienia), dzisiejszy trening przeszedł bez zakłóceń. Mimo że nie wiadomo do końca czy napad epilepsji się nie powtórzy, ale wszystko wskazuje na to, że nie powinien, prawdopodobnie ognisko padaczkowe powstało na skutek ucisku blizny poudarowej na oponę mózgu.
Nie ma też potrzeby przerywać treningów, tak więc materiał badawczy zdobęde, we wtorek ostatnia sesja, a potem diagnoza i zobaczymy co dalej. Być może da radę przeprowadzić jeszcze jedną serię, było by to z korzyścią dla niego i dla mnie. ;)



Zlot przedsylwestrowy

Dodane 30 grudnia 2005 o 19:22:55 w kategorii ' Ogólne ',

Dzisiaj się odbył minizlot jaskiniowy w Warszawie, pod PKiNowską choinką stawili się DruidKot, Tarnum i ja. Nie bacząc na silne opady śniegu udaliśmy sie do klubu Ferment, gdzie pogadaliśmy sobie całkiem miło (aczkolwiek dość nieśmiało ;P, a miejscami to wogle był monolog :P). Paradksalnie, wydobywajace się z głosników ryki Mandaryny (z tego powodu pewno za szybo nie wrócimy do tego przybytku)poprawiły zacięcie dyskutantów. Nawet o kaktusach pogadaliśmy i nieszczęsnym niemieckim. ;P
Kolejnym punktem programu był odbiór Ryśki z metra, oraz podróż do mieszkanka Ingiego (Świątynia Mahadevy dopiero się rozbudowuje, ale klimacik ma fajny ;)). Na miejscu także ciekawie pogadaliśmy, Arvillka zaprezentowała swoją siłe przebicia i dar przekonywania podczas zamawiania pizzy, warto także tu dodać, iż podzieliliśmy sie na dwa obozy, jeden miłosników pepperoni i drugi miłośników cebuli z bekonem ;P
Po zjedzeniu, jakże pysznej (i całkiem taniej ;P) pizzy Ary DK i ja udaliśmy sie do domów, Tarnum jeszcze został z Arvillą i Ingim, co wyrabiali dowiecie się już nie ode mnie, tylko od nich ;P
Zdjęcia miałby być, ale baterie niestety odmówiły posłuszeństwa i ani jednego nam sie nie udało zrobić.

To tyle, byle częściej takie minizloty, bo było całkiem przyjemnie ;)



Początki...

Dodane 29 grudnia 2005 o 16:44:36 w kategorii ' Ogólne ',

Hm... dziwne to jakoś xP ale się zobaczy.... może ;]



Wiadomość testowa

Dodane 29 grudnia 2005 o 16:20:14 w kategorii ' Ogólne ',

działa toto? ;P



Jogger.PL (c) 2006
  • RSS feed,
  • Valid XHTML and CSS,
  • Wszystkie prawa zastrzeżone.